Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rowery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rowery. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 kwietnia 2011

Cyklisto, sesedni z kola!*

* Rowerzysto, zsiądź z roweru
:)

_DSC0001

_DSC0002

_DSC0014

_CSC0405

_DSC0035

i idź na...

_DSC0009

Nasze przecudnej urody rowery (mój holenderski, brązowy, mężowy 60-letni, zielony, odrestaurowany, śliczny, piękny i w ogóle) są w poprzednim mieszkaniu w piwnicy. Piwnica zamykana na klucz. Klucz jest gdzieś, lecz nie wiadomo, gdzie... A pogoda na rower idealna, co widać po tłumach na krakowskich ścieżkach rowerowych i w ogóle.
Kiedyś jeździłam do pracy na rowerze, miałam dość blisko, trasa była w sam raz. Raz się wybrałam w spódnicy. Bo wiecie - tak stylowo miało być, balerinki, spódnica z koła, torebka na bagażniku, brakowało jedynie koszyka z kwiatkami lub biszkoptowym szczeniaczkiem labradorem z przodu. Po tym, jak kiecka malowniczo podwineła się do połowy pleców, już zawsze jeździłam w spodniach.