piątek, 27 stycznia 2012

znów szkolnie

Zamierzenie było ZUPEŁNIE inne, a z braku chętnych i odważnych modeli wyszło to.


drukmale

Cóż ;)

poniedziałek, 2 stycznia 2012

1+1 = 7 a nawet 8, czyli najlepszy sylwester ever ;)

Miało być trollowanie na kanapie we dwoje, bo przecież on na antybiotyku, a ja przeziębiona, a zresztą o sylwestrze kanapowym marzyłam od x lat.
Skończyło się dość nieoczekiwanie popasem po kokardę w siódemkę, a nawet w ósemkę, bo ósma osoba ujawniła się naszym znajomym dwa tygodnie temu na usg. Było świetnie, bez napinki, w zwykłych ciuchach, z przegapieniem północy - dopiero dzięki telefonom z życzeniami zorientowaliśmy się, że to cholera już nowy rok, zasnęłam na kanapie.
DSC_8394 DSC_8389 DSC_8426 DSC_8417 DSC_8419 DSC_8472 DSC_8399

Szczęśliwego Nowego Roku w takim razie :)


piątek, 30 grudnia 2011

zadaniowa masakra

3 tygodnie męczarni, x rozpaczliwych rozmów z fotograficznym guru :) kilka wybuchów szlochu, 3 nowe pierścienie, w końcu się udało. Nie wklejam całości, bo dopiero w połowie stycznia zostaną ocenione. ALE uffff. Kilka jest o wiele lepszych, ale na razie muszą siedzieć w kompie.


Po tym, jak kumpela prawie_z_branży napisała, że dali nam w szkole mistrzowskie zadanie i po rozmowie z fotograficznym guru :) dojrzałam do bycia zadowoloną z tego %$#@!*&$#@ zadania. Wyzwania. Łotewer  ;)


DSC_8279 DSC_8301 DSC_8298

wtorek, 27 grudnia 2011

świąteczne obrazki

DSC_7689 DSC_7687 DSC_7667 DSC_7831 DSC_7780

i zdjęcie przy wykorzystaniu prezentu od Gwiazdki/ Aniołka ;) znalezionego pod naszą najładniejszą, domową choinką. Wprawdzie zdjęcie miało w założeniach wyglądać inaczej, ale nie ogarniam jeszcze tego 
 prezentu ;)

DSC_7916

sobota, 24 grudnia 2011

To już pora na Wigilię

Ukochana kolęda


Już mam mokre oczy, a co będzie wieczorem :)

Dobrych Świąt, nadziei i miłości. 
A sobie samej życzę, żeby za rok Święta wyglądały tak, jak miały wyglądać w tym :)

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Dwa Żywioły

Sobotni wieczór, apartament na krakowskim Rynku, herbata z cytryną, dwie wyluzowane mamy, DWA ŻYWIOŁY i jedna struchlała z przerażenia - że zaraz coś się dzieciom stanie! przewrócą się! nabiją guza! spadną z łóżka! przygrzmocą głową w stół! - ja. :)
Delie i Ewa mnie uświadomiły, że COŚ się dzieje dopiero, kiedy zapada cisza.

DSC_6863

czwartek, 8 grudnia 2011

pies wpisany w kwadrat ;)

Zakochałam się na amen.
Te oczy! Jest taka ryba, co ma oczy z boku głowy ;)
:D

Oto Missy Agnieszki z poprzedniego wpisu. 100% czad.


DSC_5811