Powiało wielkim światem, prawda. Nie spodziewajcie się jednak zdjęć ze słonecznej Italii. Piazza Stavone to tutejsza nazwa Placu na Stawach, najbliższego bazaro-targu. Uwielbiam.


Cena jeszcze powala, aaaaaaaale to znak, że już wkrótce...





No i odkrycie, już od pierwszej wizyty na Placu, chyba jeszcze przed przeprowadzką do obecnego mieszkania, ekostoisko. Z pewną taką nieśmiałością ;) robiłam zdjęcia, a właścicielka stoiska baaaardzo zachwyciła się naszą nową dietą i była szalenie pomocna w kwestii ilości czerwonej soczewicy na kolację :)







Nana, jesteś dumna? :)
I jeszcze taki miły staruszek sprzedaje tam sadzonki ziół i warzyw. Ostatnio nazwał mnie złotym dzieckiem :)












































